„Nigdy więcej osamotnionych żołnierzy”. Tusk w rocznicę wybuchu wojny apeluje o jedność Zachodu
Westerplatte symbolem nie tylko bohaterstwa, ale i porażki dyplomacji
W poniedziałek, 1 września, na półwyspie Westerplatte odbyły się centralne uroczystości upamiętniające 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Wzięli w nich udział przedstawiciele najwyższych władz państwowych, weterani, harcerze oraz mieszkańcy całej Polski. To właśnie w tym miejscu, o świcie 1 września 1939 roku, niemiecki pancernik Schleswig-Holstein otworzył ogień do polskiej składnicy wojskowej, rozpoczynając najtragiczniejszy konflikt w dziejach ludzkości.
Premier Donald Tusk, przemawiając do zgromadzonych, podkreślił, że Westerplatte to nie tylko pomnik heroizmu polskich żołnierzy, ale przede wszystkim przestroga dla współczesnych pokoleń. W swoim wystąpieniu nawiązał wprost do trwającej za polską granicą wojny na Ukrainie, wskazując, że doświadczenia sprzed ponad ośmiu dekad muszą być dla wolnego świata twardą lekcją. Szef rządu mówił wprost: nie wolno pozwolić, aby państwo napadnięte przez agresora zostało samo.
„Dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni! Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów. Nie może się powtórzyć Monachium. Nie może powtórzyć się ta upiorna, bezradna, bezsilna polityka ustępowania złu”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Historycy przypominają, że obrona Westerplatte trwała siedem dni, a załoga licząca około 200 żołnierzy stawiła czoła wielokrotnie silniejszym siłom niemieckim. Mimo bohaterskiej postawy, sam fakt, że Polska musiała walczyć w osamotnieniu, był wynikiem fatalnej polityki zagranicznej mocarstw zachodnich, które wcześniej pozwoliły Hitlerowi na bezkarne łamanie traktatów. To właśnie ta lekcja – jak podkreślił premier – musi być dziś fundamentem myślenia o bezpieczeństwie.
Rosja agresorem, a Zachód musi wyciągnąć wnioski z historii
Premier Tusk jednoznacznie wskazał, że za koszmar II wojny światowej odpowiadają zarówno hitlerowskie Niemcy, jak i sowiecka Rosja. W swoim przemówieniu podkreślił, że nie ma tu miejsca na żadne dwuznaczności ani relatywizowanie historii. Ta ocena – jak mówił – pozostaje niezmienna dla każdego przyzwoitego człowieka, bez względu na kraj pochodzenia czy narodowość.
Odnosząc się do współczesności, szef rządu zwrócił uwagę, że dziś to Rosja jest agresorem, a odpowiedzialnością całego świata zachodniego jest stanowcza i twarda postawa wobec niej. Przypomniał, że za polską granicą trwa wojna, w której tysiące ludzi, w tym dzieci, ginie pod bombami. W tym kontekście doświadczenia września 1939 roku stają się niezwykle aktualną przestrogą – zarówno dla Europy, jak i dla Stanów Zjednoczonych.
„Zawsze mówiliśmy o tym, że odpowiedzialność za koszmar II wojny światowej spada na hitlerowskie Niemcy, a także na sowiecką Rosję. Tu nie ma żadnych dwuznaczności. To było, jest i będzie oczywiste dla każdego przyzwoitego człowieka, niezależnie od tego, gdzie się urodził i jakiej jest narodowości”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Premier przestrzegł również przed powtórzeniem błędów z lat 30. XX wieku, kiedy świat bagatelizował zagrożenie, powtarzając: „to tylko Czechy”, „nie będziemy umierać za Gdańsk”. Dziś – jak mówił – podobne myślenie mogłoby doprowadzić do sytuacji, w której ktoś powie „to tylko Ukraina”, a wkrótce potem „to tylko Polska”. Dlatego tak ważne jest, aby sojusze opierały się na realnej sile, a nie na deklaracjach.
Polska stawia na własną siłę i realne sojusze – co to oznacza dla regionu?
W swoim wystąpieniu Donald Tusk podkreślił, że Polska nie może już polegać wyłącznie na bohaterstwie osamotnionych żołnierzy. Dzisiejsze bezpieczeństwo to przede wszystkim własna armia, nowoczesne uzbrojenie oraz wiarygodne sojusze, w których nasz kraj odgrywa istotną rolę. Premier zaznaczył, że nie mogą to być sojusze „na papierze”, lecz realne zobowiązania, które przekładają się na konkretne działania.
Dla mieszkańców Rudy Śląskiej i całego województwa śląskiego te słowa mają szczególne znaczenie. Region, który przez dekady był sercem polskiego przemysłu, dziś staje się także ważnym punktem na mapie logistycznej NATO. W pobliżu znajdują się kluczowe szlaki komunikacyjne, w tym autostrada A4 oraz linie kolejowe, którymi transportowane jest sprzęt wojskowy dla wschodniej flanki Sojuszu. W ostatnich miesiącach w całym województwie można było zauważyć zwiększoną obecność wojskową – konwoje, ćwiczenia, a także inwestycje w infrastrukturę podwójnego zastosowania.
Lokalni samorządowcy i przedsiębiorcy coraz częściej podkreślają, że bezpieczeństwo to nie tylko kwestia militarna, ale także odporność cywilna. W Rudzie Śląskiej trwają prace nad poprawą systemów ostrzegania, wzmacniane są schrony, a służby miejskie regularnie współpracują z wojskiem w ramach ćwiczeń kryzysowych. To wszystko sprawia, że mieszkańcy naszego miasta mogą czuć się częścią większego systemu bezpieczeństwa, który – jak zapowiedział premier – ma być oparty na prawdziwej sile, a nie na mitach.
Wojna za granicą – zagrożenia, które widzimy także w Polsce
Premier Tusk przypomniał, że najbliższe miesiące mogą być kluczowe nie tylko dla niepodległości Ukrainy, ale również dla bezpieczeństwa Polski i całego wolnego świata. Zwrócił uwagę na rosnącą liczbę prowokacji i aktów dywersji, których ofiarą padają już nie tylko państwa bałtyckie czy Finlandia, ale także Niemcy. W swoim przemówieniu odniósł się do niedawnego incydentu z dronem w Lipsku, który – jak wskazał – został najprawdopodobniej zorganizowany przez rosyjskie służby.
Te słowa brzmią szczególnie alarmująco w kontekście naszego regionu. Województwo śląskie, z gęstą siecią infrastruktury przemysłowej, elektrowniami i węzłami kolejowymi, mogłoby stać się celem potencjalnych działań hybrydowych. Dlatego też – jak podkreślił premier – tak ważne jest, aby wszystkie narody i wszyscy przywódcy wolnego świata zrozumieli, że w obliczu zła nikt nie może zostać sam. To nie jest czas na „za dużo słów, za mało czynów”, ale na konkretne, wspólne działania.
„Jeśli my dzisiaj powiemy “to tylko Ukraina”, to ktoś za kilka miesięcy, za rok, za dwa powie znowu “to tylko Polska”. (…) Dzisiaj musimy polegać na własnej sile i na realnych sojuszach, nie na zaklęciach, nie na mitach, ale na prawdziwej sile państwa polskiego, prawdziwej sile, odporności i solidarności sojuszu, w którym Polska odgrywa tak istotną rolę”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Historyczne doświadczenia pokazują, że bohaterstwo żołnierzy jest bezcenne, ale nie może zastępować siły państwa i solidarności sojuszników. W 1939 roku polscy obrońcy Westerplatte byli skazani na heroiczną walkę w pojedynkę, bo świat pozwolił Hitlerowi na bezkarną agresję. Dziś – jak zaznaczył premier – musimy wyciągnąć z tego wniosek i zrobić wszystko, aby taka sytuacja nigdy się nie powtórzyła.
Lekcja dla współczesnych – solidarność zamiast ustępstw
Obchody na Westerplatte były okazją do przypomnienia ogromu tragedii II wojny światowej. W konflikcie zginęło około 80 milionów ludzi, w tym 6 milionów obywateli Polski. Te liczby – jak podkreślał premier – muszą być dla nas wszystkich przestrogą i zobowiązaniem. Nie możemy dopuścić, aby ofiary tamtej wojny zostały zmarnowane przez powrót do polityki ustępstw wobec agresora.
Współczesna Rosja, prowadząc brutalną wojnę przeciwko Ukrainie, łamie wszelkie normy prawa międzynarodowego. Ataki na cywilów, zbrodnie wojenne, szantaż energetyczny – to wszystko wymaga zdecydowanej odpowiedzi ze strony państw demokratycznych. Premier Tusk podkreślił, że solidarność z Ukrainą to nie tylko kwestia moralna, ale także strategiczna. Pomoc Kijowowi jest inwestycją w bezpieczeństwo całej Europy, w tym także Polski.
- 87. rocznica wybuchu II wojny światowej – uroczystości na Westerplatte w 1 września 2026 r.
- 80 milionów ofiar II wojny światowej na świecie, w tym 6 milionów obywateli polskich
- Załoga Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte liczyła około 200 żołnierzy – 20 razy mniej niż siły niemieckie
- Premier Donald Tusk ostrzegł przed prowokacjami rosyjskich służb – m.in. incydent dronowy w Lipsku
- Polska jest ofiarą aktów dywersji – podobne działania dotknęły Finlandię, Łotwę, Litwę, Estonię, Rumunię, Danię i Niemcy
Uroczystości na Westerplatte zakończyły się apelem premiera do całego wolnego świata o jedność i solidarność. „Musimy pomóc Ukrainie przetrwać” – mówił Tusk, podkreślając, że nie może powtórzyć się Monachium ani polityka ustępowania złu. To przesłanie, wygłoszone w miejscu, gdzie 87 lat temu rozpoczęła się największa tragedia XX wieku, powinno być dziś czytane jako ostrzeżenie dla wszystkich przywódców, którzy wierzą, że agresorów można udobruchać ustępstwami.