Ogień przy ul. Borowej: w Rudzie Śląskiej gaszono poszycie leśne także z powietrza
Chwila nieuwagi wystarczy, by spokojne popołudnie zamieniło się w wyścig z żywiołem. W czwartek o 17:09 dyżurny Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Rudzie Śląskiej odebrał zgłoszenie o płonącej trawie w rejonie ul. Borowej. Gdy pierwsze zastępy dotarły na miejsce, okazało się, że sytuacja jest poważniejsza niż mogło wynikać z krótkiej informacji od świadka.
Jak ustalono na miejscu, ogień objął leśne poszycie, a pożar rozprzestrzenił się na obszarze około 1600 metrów kwadratowych. W związku z ryzykiem dalszego rozwoju zdarzenia do akcji skierowano dodatkowe siły i środki, a działania prowadzono równolegle w kilku punktach, by odcinać płomieniom drogę ucieczki.
Decyzja na miejscu: w akcji samolot gaśniczy Dromader
W kluczowym momencie pomogła współpraca służb z osobami odpowiedzialnymi za teren. Na miejscu obecny był leśniczy, a po konsultacji podjęto decyzję o wykorzystaniu wsparcia z powietrza. Do działań zadysponowano samolot gaśniczy Dromader, który wykonał zrzut wody na objęty ogniem fragment lasu.
„Po konsultacji z leśniczym zdecydowano o użyciu samolotu gaśniczego Dromader, który wykonał zrzut wody na płonący teren.”
Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Rudzie Śląskiej
Tego typu wsparcie w przypadku pożarów traw i poszycia leśnego bywa decydujące: pozwala szybko schłodzić teren, wyhamować front ognia i ułatwić strażakom prowadzenie natarcia z ziemi. W Rudzie Śląskiej działania koordynowano jednocześnie z powietrza i z kilku stron w terenie, co miało przełożyć się na krótszy czas walki z żywiołem.
Pożar opanowany przed 18:00. Dojechały zastępy od strony Mikołowa
Według informacji przekazanych przez służby, o 17:46 pożar został zlokalizowany. To oznaczało, że ogień nie rozprzestrzeniał się już poza wyznaczony obszar, a dalsze prace mogły skupić się na dogaszaniu i dokładnym przelaniu pogorzeliska.
Na miejsce dotarły także siły od strony Mikołowa: łącznie cztery zastępy – dwa z Państwowej Straży Pożarnej i dwa z Ochotniczej Straży Pożarnej. Wspólne działania miały zapobiec ponownemu wznieceniu się ognia oraz ograniczyć straty w ściółce i roślinności.
- zgłoszenie o płonącej trawie wpłynęło o 17:09 w rejonie ul. Borowej,
- pożar objął leśne poszycie o powierzchni około 1600 metrów kwadratowych,
- o 17:46 ogień został zlokalizowany, a w działaniach uczestniczyły dodatkowe zastępy, w tym cztery od strony Mikołowa.
Wypalanie traw jest zakazane. Służby przypominają o odpowiedzialności
Pożary traw i poszycia leśnego potrafią rozwinąć się błyskawicznie – szczególnie przy wietrze i przesuszonej roślinności. Służby przypominają, że wypalanie traw jest nie tylko skrajnie ryzykowne, ale również niezgodne z prawem. Osoby odpowiedzialne za wywołanie pożaru mogą zostać ukarane surowymi grzywnami, a w skrajnych przypadkach grozi im kara pozbawienia wolności.
„Apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności na terenach leśnych oraz nieużytkach, by unikać podobnych zdarzeń w przyszłości.”
Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Rudzie Śląskiej
W przypadku zauważenia dymu lub ognia na nieużytkach czy w pobliżu lasu liczy się szybka reakcja. Wczorajsza akcja przy ul. Borowej pokazała, że przy odpowiedniej mobilizacji sił – także z użyciem wsparcia z powietrza – da się skutecznie zatrzymać pożar, zanim wyrządzi większe szkody.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!